MOJE SŁABOŚCI SĄ MOJĄ SIŁĄ

Moja idea jest przyzwoleniem na autentyczność. Możesz być tym kim jesteś i czuć się dobrze ze sobą. Nie musisz być silny. Nie musisz zawsze i we wszystkim sobie radzić.

W tej idei chodzi o poczucie integralności i świadomość, że tworzy nas zarówno siła jak i słabość. Nie jesteś jedynie silny. Taki jaki jesteś – jesteś w porządku. Masz w sobie i słabość, i siłę.

 

Co zyskujesz dzięki temu, że żyjesz zgodnie z ideą 

MOJE SŁABOŚCI SĄ MOJĄ SIŁĄ?

 

Pomoc i wsparcie

Gdy znasz siebie i wiesz, w czym jesteś słaby, z czym sobie nie radzisz – tam dopuszczasz drugiego człowieka i otrzymujesz wsparcie. Możesz wybrać – albo korzystasz z czyichś rozwiązań, albo szukasz kogoś, kto będzie Ci towarzyszył w tym, przez co aktualnie przechodzisz. 

Poczucie siły słabości

Czy jesteś gotowy zaakceptować swoje słabości? W naszej rzeczywistości dominuje przekaz: jak jesteś w czymś słaby – to musisz to zmienić, wzmocnić. Kodowani jesteśmy na siłę. Dopiero poczucie potęgi słabości pokazuje jak dużo masz siły, żeby wyjść z jakiejś trudnej sytuacji. Każdego dnia tak wiele ludzi walczy o to, by zrobić coś, na co nie mają ochoty, np. wstają godzinę wcześniej, żeby pobiegać. To ich słabość do biegania (lepszej figury, kondycji, ruchu) powoduje, że mają siłę i ochotę do wcześniejszego wstawania, choć pozostanie w łóżku bywa takie kuszące…

Radzenie sobie w każdej sytuacji

Jeśli określam, że w czymś jestem słaba to mogę poprosić kogoś o pomoc, albo rozwijać tę kompetencję. Mam jednak wybór – czy korzystam z rozwiązań, które ktoś mi daje i szybko idę do przodu, czy robię to sama. To poczucie, że radzę sobie w każdej sytuacji – daje niesamowity spokój.

Poczucie własnej wartości

Idea MOJE SŁABOŚCI SĄ MOJĄ SIŁĄ jest mocno powiązana z poczuciem własnej wartości. Bo dopóki nie przeżyjesz pewnych rzeczy, nie wiesz jak bardzo możesz poradzić sobie, jak jesteś samowystarczalny. Oznacza to, że wiesz, kiedy skorzystać z pomocy zewnętrznej a kiedy z pomocy wewnętrznej. Jak Cię boli ząb to wiesz, że trzeba iść do dentysty, a nie radzić sobie samemu… Podobnie jest z różnymi sytuacjami w życiu. Warto wiedzieć, kiedy jest to coś, z czym poradzisz sobie sam, a kiedy szukać specjalisty.

SŁABOŚĆ. Jaka jest?

Nasze słabości bywają rozkoszne, smaczne, wciągające i destrukcyjne. Moja słabość do Paryża powoduje, że nawet jak jest beznadziejna pogoda, to i tak jestem szczęśliwa będąc w Paryżu. Moja słabość do deserów, dobrego jedzenia powoduje, że uwielbiam chodzić na stoiska z warzywami lub kwiatami i tyle mi wystarczy, by mieć pełen poziom medytacji i ekscytacji. W zależności od tego jak popatrzymy na słabości – mogą one być i rozkoszne, i smaczne, i wciągające. Ale też destrukcyjne, szczególnie, jeśli mówimy o zależności i uzależnieniu czy narzucaniu sobie pewnych rzeczy.

Dlaczego słabość nas dotyka?

Bo słabość jest silna. Siła nie ma tak dużej siły sama w sobie. Ale siłę widzisz poprzez słabość. Jak się z czegoś cieszymy, celebrujemy coś – dochodzimy do pewnego momentu, gdzie już bardziej cieszyć się nie da. Gdy dotykamy słabych obszarów w naszym życiu to poznajemy czym tak naprawdę jest siła. Siłę możesz sobie uświadomić dopiero wtedy, gdy jesteś słaby, gdy wychodzisz z życiowego dołka. Jak w niego wpadasz, to jeszcze nie widzisz swojej siły.

Czym jest siła w połączeniu ze słabością?

Jest harmonią. Niemożliwe jest, żebyśmy byli we wszystkim silni i sprawni, ale tam gdzie jest słabość, jest też miękkość. Tam, gdzie jesteśmy słabsi, rozwijamy się, odpuszczamy sobie, prosimy o pomoc.

W życiu zawodowym trzeba być twardym, trzeba umieć wygrywać na rynku. Niewskazane jest przeżywanie emocji. Emocje są postrzegane jako coś słabego. A jednak to nas charakteryzuje jako ludzi, że mamy emocje. Skoro więc masz emocje, to jesteś słaby. Taki może pojawić się skrót myślowy.

Siłę swoich emocji poczujesz wtedy, gdy coś trudnego Cię spotyka: rozwód, odejście kogoś bliskiego, wyrzucenie z pracy, bankructwo. I gdy jesteś w najsłabszym miejscu swojego życia, używasz największej siły – swojej lub czyjejś. Najbardziej ćwiczymy się w sile słabości, gdy mamy kontakt z porażkami. I tego najbardziej się boimy – porażek, potknięć, kryzysów.

Ta idea znajduje praktyczne zastosowanie w takich obszarach jak: sukces, porażka, pułapka, uzależnienie, wpływ na życie.

Co jeszcze warto wiedzieć o słabościach?

Słabości wracają. Czujemy się słabi, pokonani, kiedy odzywają się w nas emocje, zmęczenie, presja. Wtedy jednak możemy przekuć to na świadome życie, rozumienie siebie, zmianę, rozwój. Bardzo często rozwój zaczyna się od konfliktu (wewnętrznego lub zewnętrznego). A ta idea doskonale sprawdza się przy konfliktach, a także zmianie nawyków, zachowań i rozwiązaniach sytuacji kryzysowych. W życiu niezbędne są lekcje nauki i znalezienie rozwiązania. Pojawiają się różne cykle w naszym życiu. Raz czujemy się silniejsi a raz słabsi.

Ze słabościami się nie walczy, bo nie warto. O wiele lepiej tak je zmodyfikować, by Ci służyły. Możesz albo wkładać wysiłek w to, by nauczyć się chińskiego, albo zatrudnić tłumacza i pójść w tym czasie na plażę.

Wykorzystaj siłę słabości!

Korzystanie z siły słabości – to jedno z rozwiązań, jakie proponuję. Jeśli wpadłeś w pułapkę – to wyjdź tą samą drogą. Skorzystaj z tej samej drogi, tylko idź w innym kierunku. Na tym polega siła słabości. Tam, gdzie jestem słaba – proszę o wskazanie mi różnych możliwych rozwiązań. Np. mam słabość do dobrego jedzenia i jednocześnie moja nadmiarowość utrudniają mi dokonywanie wyborów. Dlatego w restauracji, gdy nie umiem wybrać dania – to pytam kelnera co mi dziś poleca. Czasami po prostu proszę drugą osobę, by podpowiedziała mi rozwiązania. Wówczas korzystam i z siły, i ze słabości.

***

I na koniec… Moim marzeniem jest nadać wzmacniającego znaczenia słowu słabość. Ona nie jest niczym złym. Po prostu bywamy słabi.  Ale nadal pozostajemy tak samo wartościowi. A mając świadomość własnych słabości – możemy przekuć je na siłę i sprawić, że będą działać na naszą korzyść.